Organizacja biznesu handlowego

Miał być wpis o różnicach między tradycyjnym handlem/sklepach internetowych, a handlem w systemie mlm, ale niestety pojawił się jeden drobny problem… Nie znalazłem takich różnic. No może poza grupą osób próbujących zrobić z marketingu sieciowego “coś innego, coś wyjątkowego” i grupą hejterów, którzy hejtują już odruchowo :). Serio, zerknijcie sobie na ten temat – KLIK – grupa o sklepach, kolega Kuba podaje link do bloga gdzie pisze o zakładaniu sklepu, ale kolega M. pisząc z samego rana miał jeszcze duże zapasy hejtu przewidziane na ten dzień i postanowił zmieszać z błotem biznesowych dewiantów.

Continue reading

Ponad miesiąc działania WolnoscMLM

Ponad miesiąc temu ruszyła grupa WolnoscMLM działająca w branży mlm, w jednej z najprężniej rozwijających się firm w Polsce.

Co cieszy najbardziej to fakt, że w końcu prawie 300 osób zapisanych na kurs zrozumiało, że mlm to nie jest sprzedaż bezpośrednia. Cieszy to, że udało się obalić sporo mitów na temat tej branży i podjąć współpracę nawet z ludźmi, którzy na początku deklarowali, że to ostatnie czym mogliby się w życiu zająć.

Mogę też zagwarantować, że nikt pod wpływem szkoleń czy to offline czy online, nie postanowił oddać mi całego majątku, ani powiesić mojego zdjęcia w złotej ramce nad kominkiem ;). Nikt nie stracił ani grosza, nikt się do mnie nie modli i – z tego co mi wiadomo – nikogo rodzina jeszcze nie wydziedziczyła.

Może to znaczy, że nie robimy prawdziwego MLM’a? :D

Poniżej kilka opinii osób, które są w grupie i już działają, a wszystkich tych, którzy jeszcze nie są zapraszam:
- albo do kontaktu ze mną na gg/mail (1172038, szymon@bogatypartner.pl);
- albo do zapisania się na kurs http://szymon.wolnoscmlm.pl;
- albo do zerknięcia co się kryje pod zdjęciem dziwnego gościa na plaży (po prawej);

“Bardzo podoba mi się idea grupy WolnośćMLM. Zdecydowanie ułatwia pracę w marketingu sieciowym. Wstępny kurs e-mailowy sprawia, że rekrutacja nowych osób jest prawie całkiem zautomatyzowana, a na forum informacje są bardzo konkretne i pomocne. To co mi się również podoba to, że program jest cały czas rozwijany, cały czas pojawiają się nowe informacje i materiały pomocnicze, widać, że Administrator poważnie podchodzi do tematu :).”

Piotrek

“Oficjalnie w ‘biznesie’ jestem stosunkowo krótko bo od 10 listopada, ale wychwalań na jego temat słyszałam od ojca założyciela od dłuższego czasu:) Rozmowy oczywiście bardzo dużo dają ale warto je prowadzic po choc wstępnym zapoznaniu się z tematem dlatego bardzo spodobał mi się pomysł kursu mailowego. Jest napisany przystępnym językiem dzięki czemu człowiek, który nie siedzi w tym wszystkim nie czuje się zagubiony. Dużą pomocą już po zdecydowaniu się na współpracę jest też nasze grupowe forum z wszystkimi materiałami dla ‘nowych’. Fajne jest to, że jak się już decydujesz na współpracę to po podpisaniu umowy nie zostajesz nagle sam z tym wszystkim! Mam nadzieję, że współpraca w dalszym ciągu będzie się rozwijała tak dobrze i że wspólnymi siłami osiągniemy sukces. Pozdrowienia dla ojca założyciela i wszystkich mlmowiczów!”

Paulina

“Na początku była ciemność… a potem już tylko wolność MLM! :)
Dzięki Szymonowi i naszej grupie dowiedziałem się czym tak naprawdę jest MLM i co trzeba robić, aby móc zarobić. Dostęp do wielu materiałów, ciekawych publikacji, oraz ciekawych dyskusji na forum, a wszystko zebrane w jednym miejscu jest naprawdę dużym ułatwieniem i pomocą dla osób początkujących.”

Krzysztof

“Grupa WolnoscMLM cechuje się nowatorskim podejściem do tematu MLM, zachowując równoczesnie największe zalety marketingu sieciowego. Wykorzystując w większosci podejście internetowe i przygotowane przez Szymona materiały i narzędzia, czas znalezienia i wyszkolenia kolejnego dystrybutora istotnie sie upraszcza i skraca. Jest to dość istotne i daje sporą przewage nad osobami działającymi w systemie MLM w tradycjny sposob. Dostepne dla wszystkich członków grupy forum daje wsparcie dla osob poczatkujących, a takze jest platformą wymiany doswiadczeń pomiędzy bardziej zaawansowanymi dystrybutorami. Podsumowujac nie mozna wybrać lepiej :).”

Grzesiek
http://www.dobresuplementy.eu


I rodzinek próbujący mimo wszystko elementów sprzedaży bezpośredniej (żeby Was to nie zmyliło, jest to opcja tylko dla chętnych i w żadnym wypadku w grupie nie ma na to nacisku).

“Pierwszy miesiąc działalności w FM group nie należał według mnie do najlepszych. W sumie to już będzie prawie dwa miesiące odkąd zapisałem się do FM, jednak pierwszy miesiąc totalnie olałem. W tym dopiero zacząłem interesować się troszkę FMem. Przez pierwszy miesiąc miałem na głowie sprawy związane z własną firmą, coraz więcej tych spraw, co skutecznie uniemożliwiało mi aktywne działanie. Teraz jest troszkę lepiej i właśnie parę dni temu otrzymałem kolejną dostawę produktów z FM do domu. Testuję produkty i rozdaję znajomym, mam już parę zamówień na perfumy i jakieś make-up od kobiet. Szczerze mówiąc wystarczyło, że puściłem wśród znajomych informację, że mam do sprzedania fajne perfumy z FM i automatycznie skoczyło mi zainteresowanie firmą – fakt, że na razie nie mam nikogo zainteresowanego biznesem, ale na sprzedaży bezpośredniej też coś można zarobić :)

Osobiście nie jestem jeszcze przekonany do biznesu MLM przez Internet, jednak nic jeszcze nie działałem w kierunku jego rozwoju. Na blogu moim nie ma jeszcze żadnych konkretnych informacji, nie ma też na moich kursach, ani nigdzie. Na razie czekam – muszę mieć wenę, żeby napisać coś fajnego na temat FM :)

Byłem na szkoleniu – jakoś tu 13 w sobotę listopada i wynudziłem się… Jak mops. Nic ciekawego, nic fajnego. Same błahe rzeczy i wiem, że już więcej nie wydam kasy na szkolenie z FMu, które będzie miało podobny rozkład jazdy jak to. Zdecydowanie lepiej popracować niż słuchać banałów na niewygodnych krzesłach.

Do FM oczywiście zachęcam, jednak nie lubię jak ktoś traci rozum, właśnie przez takie typowe dla MLM pranie mózgu. Zdecydowanie lepiej jest szkolić się indywidualnie no i przede wszystkim działać.

Ale tak jeszcze na chwilę wracając do zasady działania naszej grupy – Szymon całkiem fajnie to wszystko wymyślił. I tak jak widzę statystyki, to chyba to się sprawdza. Jedynym problemem jest to, że na obecną chwilę ja nie mogę tego zduplikować – a z tego co wiem, duplikacja jest w MLM podstawową sprawą. Ale to z tym się jeszcze jakoś uporam :) Na razie czas na relaks!

PS Strasznie podoba mi się balsam po goleniu :) Może nie jest lepszy niż Nivea, ale jest fajny :)”

Gniotek
http://www.gniotek.com


Na koniec jeszcze moje sprostowanie do opinii Gniotka – szkolenie owszem było dla nas trochę nudnawe z tego względu, że wszystkie istotne rzeczy są już u nas na forum i ciężko na takim szkoleniu przekazać coś nowego osobie z naszej grupy :). Dodam tylko, że gniotek ewakuował się w połowie, a później było już zdecydowanie ciekawiej. Koszt też nie był gigantyczny – 45 zł za całodniowe szkolenie z  napojami i porządnym obiadem, ale mimo wszystko rzeczywiście mogło być nudno dla kogoś kto przeczytał już wszystkie materiały na forum.

Czy płacenie lojalnym klientom to coś złego?

Przez prawie 5 lat prowadzenia firmy handlowej online, poznałem dziesiątki osób zajmujących się tym samym, przeczytałem setki artykułów oraz dziesiątki książek dotyczących tematu ehandlu i pokrewnych. Wniosek jaki nasuwa się po analizie tego strumienia informacji jest prosty i pewnie 99% czytelników zdaje sobie z niego sprawę – kluczem do przetrwania jest lojalny klient.

Co rozumiem pod pojęciem lojalnego klienta? Przede wszystkim regularne zakupy oraz polecenia sklepu znajomym (nie tylko polecanie “przy okazji”, ale też wychodzące od nas: “Słuchaj w jakim fajnym sklepie ostatnio zrobiłem zakupy”).

Pozyskiwanie takich użytkowników jest kluczowe nie tylko w handlu. Coraz częściej zdają sobie z tego sprawę właściciele małych wortali, które do tej pory 95% przychodów “robiły” na nowych użytkownikach (najczęściej na bazie seo) nie starając się budować lojalności, bez której biznes nigdy nie będzie stabilny, ani też nie zacznie rosnąć efektem kuli śnieżnej (bez polecania serwisu znajomym przez aktywnych użytkowników, jesteśmy skazani tylko na siebie w kwestii przyrostu bazy).

Skupmy się jednak na e-handlu. O lojalności klientów napisano już chyba wszystko i wiele rodzimych sklepów wdraża z sukcesem przeróżne strategie. Oprócz chyba najważniejszych spraw typu obsługa klientów, dostępność produktów czy szerokość oferty mamy zabiegi, które mają na celu bezpośrednio wpłynąć na jeszcze większe przywiązanie klienta:

  • gratisy – różne prezenty, niezapowiedziane dodatki do przesyłki;
  • rabaty dla stałych klientów w formie procentowej, kwotowej jak i np. w postaci niższego progu darmowej dostawy;
  • programy lojalnościowe – zbieranie punktów (jak na stacjach benzynowych) po to, aby wykorzystać je do opłacenia przyszłych zakupów;
  • programy partnerskie – płacenie prowizji od zakupów poleconych osób – większość czytelników tego bloga kojarzy pp jako osobny biznes stworzony dla takich jak my, ale są sklepy, które pozwalają na uczestnictwo w swoim programie jedynie stałym klientom;
  • promocje przeznaczone tylko dla stałych klientów – częściowo nawiązuje to do punktu dot. rabatów;

Napiszę wprost – sklepy PŁACĄ klientowi na różne sposoby za jego lojalność. Utrzymanie stałego klienta, to dla firmy handlowej realny koszt, ale i tak jest on zdecydowanie niższy od kosztu pozyskania nowego klienta. Z racji tego, że takie zabiegi są normą w sklepach internetowych, możemy przyjąć, że płacenie klientowi za jego lojalność jest w branży nie tylko przez wszystkich akceptowane, ale też pożądane i nie ma w tym nic złego, ani niemoralnego. Przedstawiciele firm, którym ta sztuka wychodzi najlepiej są mile widziani ze swoimi prezentacjami na różnego rodzaju *campach, *standardach czy *betach.

A teraz pytanie za 100 punktów – dlaczego jeśli do tych samych działań (płacenia klientowi za lojalność i polecanie marki) dołożymy hasło MLM to nagle dla wielu przestaje to być akceptowalne i zamiast “dobry biznes”, zaczynają widzieć hasła w stylu “sekta”, “naciąganie” czy “złe produkty”, opierając swoje opinie na bazie doświadczeń ze złymi jednostkami z branży (wszędzie zdarzają się czarne owce)?

Mogę jeszcze zrozumieć takie podejście wśród osób nie związanych z biznesem, które swoje opinie kształtują na podstawie informacji z TV i plotek od sąsiadki, ale w jaki sposób ludzie ze zmysłem biznesowym potrafią marginalizować takie firmy jak choćby istniejąca od 2004 roku rodzima FM Group (w której działamy w ramach grupy WolnośćMLM), która generuje 300 mln przychodu rocznie (z tendencją wzrostową) i co ważne – zdrowy zysk. Nie mam w żadnym wypadku na myśli tego, że każdy powinien rzucić swój biznes i zacząć działać w MLM’ie. Chodzi mi o sam fakt analizy modelu działania takich firm, bo można się od nich nauczyć zdecydowanie więcej niż słuchając kolejnych wykładów nt. “Jak zrobić 100 baniek przychodu i 3 bańki straty”.

Tak naprawdę działalność w MLM to technicznie budowanie grupy konsumenckiej, na którą składają się lojalni (kupujący i polecający) klienci, z tym jednym wyjątkiem, że dzięki dźwigni nie trzeba ich samodzielnie pozyskiwać w ilościach idących w tysiące (jak to ma miejsce w ehandlu). Wystarczy kilka/kilkanaście konkretnych ludzi mających świadomość mocy tego modelu biznesowego. Co ważne – dzięki temu, że działalność w marketingu sieciowym nie jest czasochłonna, robię to pracując jednocześnie nad innymi “tradycyjnymi” projektami.

Co jednak z głównym (dla wielu) problemem: “Nie chcę budować marki/biznesu komuś, tylko sobie!”)? Dla mnie osobiście to żadna przeszkoda ponieważ całe moje struktury mogę przekazać/sprzedać komuś innemu, a moje dzieci prawnie je odziedziczą – jak zwykły biznes. A, że nie pracuję na swoją markę? Jeśli współpraca tego rodzaju daje dobre zyski i jest biznesem (etatem nie jest na pewno) to nie mam z tym najmniejszego problemu. Nie każdy sklep spożywczy musi produkować swoją colę – można wstawić Pepsi albo CocaColę i w ten sposób czerpać korzyści z obrotu czarnym napojem gazowanym.

Moja odpowiedź na “100-punktowe” pytanie jest jedna – negowanie pewnych rzeczy wynika z braku choćby podstawowej analizy sposobu działania firm mlm oraz bazowania na przekonaniu, że od lat 90-tych nic się w tej branży nie zmieniło – bzdura :).