Na blogu http://www.e-zyski.com/monettopl/ przeczytałem o tym powstającym serwisie – http://www.monetto.pl. Jak dla mnie fajna sprawa pod warunkiem, że wszystko będzie ładnie zabezpieczone i będzie możliwość uzyskania ubezpieczenia na wypadek gdyby pożyczkobiorca nie chciał płacić :). Oprocentowanie na pewno będzie korzystniejsze niż w bankach i to dla każdej ze stron. Jeśli twórcom uda się przekonać ludność, że wszystko jest bezpieczne i zgodne z prawem to serwis powinien okazać się sporym sukcesem i świetną alternatywą inwestowania w lokaty czy fundusze.
Zapewne wielu czytelników bloga – tak jak i ja – próbuje swoich sił w inwestowaniu w najróżniejsze rzeczy. Monety, fundusze, giełda, nieruchomości, forex itp. To wszystko jest fajne, ale zauważyłem jedną prawidłowość. Chcąc zostać zawodowym inwestorem giełdowym (gpw/forex) trzeba to traktować jak pełnoetatową pracę. Nie widzę tu (zwłaszcza na początku) możliwości pasywnego dochodu. Wielu początkujących inwestorów właśnie to gubi – liczą na to, że wystarczy raz w tygodniu kupić jakieś akcje i wszystko będzie dobrze. Owszem, może się udać, ale mówimy tu o utrzymywaniu się z tego, a to wymaga ogromnego zaangażowania i grubego rachunku maklerskiego. Inwestycje w nieruchomości, jeśli chcemy z nich żyć też wymagają od nas swego rodzaju zaangażowania, no i na start potrzeba albo sporej gotówki, albo porządnej pensji dającej zdolność kredytową.
Zostają fundusze i monety i ja osobiście będę się ich trzymać bo fundusze pozwalają mi zabezpieczyć się w dłuższym okresie czasu bez konieczności śledzenia wykresów i przejmowania się problemami na rynku, a monety dają mi świetny zysk przy minimalnym zaangażowaniu mojego czasu.
A tytuł najlepszego instrumentu inwestycyjnego dostaje własna firma ;). Niech mi ktoś wskaże spółkę giełdową, parę walutową itp, na której mamy taki wpływ na wartość i zyski jak w swojej własnej firmie. Owszem – potrzeba tu wiele pracy, ale jest to taka sama praca jak przy analizie wykresów czy załatwianiu kredytu pod nieruchomości. Mówiąc własna firma mam na myśli cokolwiek co budujemy i uzyskujemy z tego stałe dochody, a jednocześnie wartość tego czegoś rośnie – może to być też strona zarabiająca w różnych pp.
Wracając do tematu funduszy to po moim poście dostałem sporo pytań, na które starałem się w miarę możliwości odpowiedzieć, ale specjalistą nie jestem więc chciałem skorzystać z okazji i Wam coś przedsprzedać ;). Powstał nowy ebook o wiele mówiącym tytule “Fundusze inwestycyjne“, który fajnie traktuje temat i wiele wyjaśnia początkującym. Polecam :).
Nie inwestuje dużo w monety, ale pomału zaczynam się do nich przekonywać. Na forach numizmatycznych wszyscy grzmią, że to bańka, że pęknie itp. I co z tego? Wszystko się kiedyś skończy, zawsze musi nadejść korekta, bessa i inne takie, ale to nie jest powód do tego, żeby trzymać pieniądze pod poduszką. Monety tak jak każda inna forma inwestowania są obarczone pewnym ryzykiem i musimy je zaakceptować, a myślę, że stopa zwrotu jaką one oferują jest na tyle sensowna, że możemy je utrzymywać nawet na wysokim poziomie (mimo, że mu do niego daleko).
Porozmawiajmy o zwrotach :). Pierwsza moneta, którą kupiłem (kilka postów niżej) to Foka Szara. Z kosztami wysyłki kosztowała ok. 250 zł, a od jej zakupu nie mięło nawet 2 miesięcy. Spójrzmy na zakończone aukcje:
http://allegro.pl/search.php?string=foka&category=8753&country=1&closed=1
Pomijając te wyróżnione gdzie często są monety z grandingiem, albo pudełka bankowe schodzimy do zwykłych aukcji. Pierwsze kilka cen: 475,02; 475,00; 480; 475; 483 :).
Popatrzmy też na mój najnowszy zakup z 1 listopada, Świstak :).

Kupiłem go za niecałe 400 zł, z kosztami wysyłki dokładnie 415,78 zł.
I znów rzut okiem na zakończone aukcje: http://allegro.pl/search.php?string=%C5%9Bwistak&category=8753&country=1&closed=1
Od góry: 480; 455; 484 itp itd.
Niech ludzie płaczą, że bańka pęknie, a my w tym czasie zarabiajmy :).
Do niedawna numizmatyka kojarzyła mi się ze starszymi ludźmi zbierającymi nic nie warte monetki, albo z miliarderami zbierającymi monetki o wartości 1/3 naszego całego kraju ;). Na szczęście dla mnie te poglądy to już przeszłość.
Na rynku monet panuje w tym roku ogromna hossa (ale to nie znaczy, że wcześniej było słabo). Ale od początku ;) – cała zabawa polega na tym, że NBP na bieżąco emituje kolejne monety z różnych trwających od kilku lat serii. Z tego co zdążyłem się zorientować (expert ze mnie żaden, więc jeśli ktoś wie lepiej niech komentuje) to średnio wychodzi 1 moneta rocznie z danej serii. Sprawa jest na tyle fajna, że monety zaraz po emisji mocno idą w górę, a głównym miejscem obrotu tak – wydawało by się – poważnymi rzeczami jest Allegro :). Nie owijam więcej w bawełnę tylko postaram się pokazać wam ile rzeczywiście można na tym zarobić.
Tutaj link do artykułu o jednej z lepszych serii srebrnych monet “Zwierzęta świata” – są tam ładnie policzone stopy zwrotu – http://www.emonety.pl/page/298/boom-na-rynku-srebra-zwierzeta-i-nie-tylko.html.
Tu dane o serii “Polscy podróżnicy i badacze” – http://www.emonety.pl/page/henryk-arctowski-antoni-dobrowolski-czy-warto-inwestowac-p324.html.
Idealna inwestycja? :) Problem jest w tym, że monety po cenach emisyjnych można zakupić jedynie w NBP lub w tzw. abonamentach numizmatycznych. W NPB najczęściej są limity po 1-2 monety “na głowę” więc dużo zarobić się nie da ;). Zresztą zobaczcie sobie – starszym czytelnikom bloga pewnie przypominają się pewne piękne czasy w historii naszego kraju ;) – http://www.e-numizmatyka.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=13274 – tak wygląda dzień premiery monety :).
W związku z powyższym dobrym wyjściem wydaje się być abonament w jednym z kilku sklepów internetowych. W tych popularniejszych abonamenty są płatne, ale są sklepy mniej popularne gdzie można je mieć za darmo. Przegląd tego wszystkiego zrobił ziuberek na forumPI – http://forumpi.pl/viewtopic.php?t=357.
Temat jak widzicie warty zainteresowania. Można kupować po kilkadziesiąt monet i sprzedawać np. po pół roku część z nich, aby szybko uzyskać zwrot zainwestowanej kwoty, a całą resztę trzymać i sprzedać z XXXX% zyskiem po kilku/kilkunastu latach.
Do poczytania:
http://forumpi.pl/viewforum.php?f=19
http://www.emonety.pl/page/group
http://www.emonety.pl/page/issue-plan – plan emisyjny NBP
http://www.e-numizmatyka.pl/phpBB2/
No i na koniec mój pierwszy zakup :). Foka szara z serii zwierzęta świata. Z wysyłką wyszło ok 250 zł i od tej kwoty będę liczył stopę zwrotu. Fotka poniżej, a moneta w realu prezentuje się naprawdę ładnie :).

Jakiś czas temu obiecałem polecić dobrą książkę o inwestowaniu na giełdzie. Autor – Alexander Elder, “Zawód inwestor giełdowy”. Naprawdę obowiązkowa pozycja dla osób, które chcą świadomie inwestować na rynkach finansowych, a nie mają zielonego pojęcia o analizie wykresów :). Kupić ją można np. TUTAJ, ale nie szukałem w innych miejscach, więc jak ktoś znajdzie taniej (bo szybciej pewnie nie – w moim źródle wysyłka w 24h) to niech pisze komentarz.
Książka pozwala nabrać dystansu do tego wszystkiego i skutecznie uświadamia co w inwestowaniu jest naprawdę ważne. Naprawdę polecam, a potem zapraszam do komentowania jej treści na blogu :).
